| Kronika TOPR |
|
|
| Wpisany przez Adam Marasek (TOPR) |
| poniedziałek, 05 grudnia 2011 08:01 |
|
Ratownicy mieli spokojny tydzień. Doszło do nielicznych interwencji. W poniedziałek 28 listopada z Hali Gąsienicowej do szpitala przewieziono 28-letnią warszawiankę , która wędrując w tamtym rejonie doznała urazu stawu skokowego. W czwartek 1 grudnia o godz. 18:40 do TOPR zadzwoniła rosyjskojęzyczna turystka informując, że po wyjeździe na Kasprowy wraz z kolegą zaczęli schodzić w kierunku Hali Gąsienicowej. Jej towarzysz źle się poczuł. Pozostał na szlaku. Ona nie mając zasięgu w telefonie wróciła na Kasprowy by wezwać pomoc. Podchodziła do góry około 50 min. Ta informacja dała ratownikom do myślenia. Przyjęto wersję, że turyści mogli pomylić szlaki i zaczęli schodzić do Dol. Cichej. Z Hali Gąsienicowej na Kasprowy wyruszył pełniący tam dyżur ratownik a z Centrali do Kuźnic i dalej kolejką na Kasprowy wyruszyła 7-osobowa ekipa ratowników. Wkrótce wersja zdarzeń przyjęta przez ratowników się potwierdziła. Na szlaku pomiędzy Murowańcem a Kasprowym ratownik nie napotkał poszukiwanego turysty. Ratownicy z Kasprowego wyruszyli do Dol. Cichej i godz. 20:45 odnaleźli poszukiwanego turystę, około 300 m poniżej Suchej Przeł. mocno zmęczonego, lekko wychłodzonego i odwodnionego. Po napojeniu herbatą wyprowadzono go na Kasprowy i zwieziono kolejką do Kuźnic. Turystą okazał się 39-letni Duńczyk. Powoli przybywa czynnych tras narciarskich pod Tatrami. We czwartek rozpoczęła działalność stacja narciarska na Rusińskim Wierchu a w sobotę trasa na Kaniówce w Białce Tatrzańskiej. Niestety są już pierwsze ofiary zimowego sezonu. Apelujemy do narciarzy, by przestrzegali zasad bezpieczeństwa na trasach narciarskich bo szkoda przez kontuzję tracić cały zimowy sezon. Od poniedziałku w Tatry ma zawitać zima. Ma się ochłodzić i zacznie sypać śnieg. Ale póki co na duże opady nie ma co liczyć. |