| Manaslu - Kangdzendzonga Trekking |
|
|
| Wpisany przez Marek Bytom | ||||||
| sobota, 24 maja 2008 01:02 | ||||||
|
Będzie to dla mnie już trzeci wyjazd do Nepalu. Pierwszym razem odwiedziłem rejon Mount Everestu. Wrażenia z trekkingu wspaniałe. Piękne widoki na majestatycznie ośnieżone góry, zbliżenie się do kultury miejscowej ludności. Choć trasa była bardzo turystyczna i spotkałem na trasie wiele grup tzw. trekkersów, było bardzo fajnie.
Do każdego etapu mojej podróży można dołączyć. Jeśli jesteś zainteresowany uczestnictwem - proszę o kontakt mailowy: markoblondi@poczta.onet.pl Część pierwsza - trekking w Langtangu Wylatujemy z Warszawy do Delhi. Ze stolicy Indii dostajemy się do Nepalu. Pierwszym etapem podróży będzie odwiedzenie Parku Narodowego Chitwan. Później kierujemy swoje kroki do Kathmandu. Po krótkim zwiedzaniu miasta udajemy się autobusem do wioski Thulo Bharku, skąd rozpoczniemy 10-dniowy trekking w dolinie Langtang. Podczas naszej trasy wejdziemy na dwa punkty widokowe Kyanjin Ri (4773 m) oraz Tsergo Ri (4984 m). Czas trwania pierwszej części to około 20 dni.
Park Narodowy Langtang założono w roku 1971 jako pierwszy nepalski park narodowy. Obejmuje górski region położony na północ od Kathmandu należący do zlewni dwu dużych nepalskich rzek - Trisuli i Sun Kosi. Rzeka Bhote Kosi przedziera się tutaj z Tybetu przez główne pasmo Himalajów. Najwybitniejsze szczyty na terenie Langtangu to Langtang Lirung (7246 m) Dorje Lakpa (6966 m), Kyungka Ri (6979 m) oraz Gang Chenpo (6388 m). Część druga - trekking dookoła Manaslu Wracamy z doliny Langtangu, zwiedzamy Kathmandu oraz załatwiamy formalności związane z naszym kolejnym celem - trekkingiem pod Manaslu. Trasa będzie wiodła przez około 18 dni dzikimi terenami górskimi. Końcowym etapem trasy będzie miasto Pokhara, gdzie wejdziemy także na punkt widokowy Sarangot - z którego podziwiać możemy Annapurne oraz Dhaulagiri. Ostanie dwa dni poświęcimy na zwiedzenie miasta Brakhtapur oraz Patan. Czas trwania etapu drugiego to około 24 - 25 dni. Trekking dookoła Manaslu jest interesujący pod względem etnograficznym i wspaniały pod względem widokowym. Trasa jest niezbyt trudna technicznie, lecz dosyć długa. Prowadzi przez przełęcz Larkya La, wznoszącą się na wysokość ponad pięciu tysięcy metrów. Wymaga pełnego wyposażenia biwakowego i własnej żywności przynajmniej na osiem dni marszu. Do roku 1991 była przechodzona wyłącznie przez miejscowa ludność oraz częściami przez karawany wypraw wspinaczkowych. Rejon jest bardzo słabo zagospodarowany turystycznie. A więc będzie można bliżej poznać miejscową kulturę a na trasie spotkać bardzo mało turystów.
Manaslu - 8156 m. W spisie Indyjskiej Służby Topograficznej był szczytem XXX, początkowo nazywany Kutang I. Obecna nazwa Manaslu pochodzi z sanskryckiego słowa manasa oznaczającego ducha bądź duszę. Jest jednym z najpóźniej zbadanych ośmiotysięczników. Leży około 70 kilometrów na wschód od Annapurny. Pierwszej dokumentacji fotograficznej dokonał w roku 1950 Toni Hagen podczas przelotu samolotem. W tym samym roku pierwsi badacze Brytyjscy dotarli pod szczyt. Ocenili oni , że do atakowania szczytu mogły się nadawać jedynie wschodnie stoki góry. Spostrzeżenia Brytyjczyków potwierdzili dwa lata później Japończycy, którzy obrali Manaslu jako cel wyprawy narodowej. Pierwsza wyprawa japońska w 1953 osiągnęła wysokość 7750 m. Mimo dużej determinacji próba zdobycia szczytu podjęta w 1953 roku nie przyniosła powodzenia. Himalaiści nie mieli odpowiedniego wyobrażenia o ogromie masywu i długości całej drogi. Mimo założenia dziewięciu obozów okazało się, że obóz szturmowy stał za daleko od szczytu i próba jego zdobycia załamała się 400 metrów poniżej wierzchołka, na olbrzymim plateau leżącym u podnóża kopuły szczytowej. Również kolejne dwie wyprawy w 1954 i 1955 roku nie przyniosły powodzenia i dopiero czwarta z kolei zakończyła się sukcesem. 9 i 11 maja 1956 wierzchołek Manaslu osiągnęło czterech alpinistów japońskich. Część trzecia - Sikkim oraz trekking Kangchendzonga Z Kathmandu przedostajemy się do Indii, a konkretnie do Darjeeling. Kolejnym etapem podróży będzie dostanie się do krainy Sikkim. Udajemy się do miasta Gangtok, skąd rozpoczniemy dziesięciodniowy trekking, by z bliska przyjrzeć się kolejnemu ośmiotysięcznikowi - Kangchendzonga. Po trekkingu odwiedzimy także parę klasztorów buddyjskich. Wracać z gór będziemy przez Patne, Varanasi, Agre oraz Delhi - skąd wrócimy do kraju . Ten etap potrwa około 21 - 22 dni.
Kangchendzonga - 8586 m. Szczyt IX na mapach Indyjskiej Służby Topograficznej to najbardziej na wschód wysunięty ośmiotysięcznik wznoszący się na granicy Nepalu i indyjskiego stanu Sikkim. Od niemal każdej strony wygląda niczym olbrzymi namiot, podtrzymywany przez cztery granie, które idealnie wyznaczają strony świata. Jest trzecim co do wysokości szczytem Ziemi. Nazwa Kangchendzonga tłumaczona jest dosłownie z tybetańskiego jako "Pięć skarbnic wielkiego śniegu". Brzmi to w naszym języku niezbyt zręcznie lecz trudno pokusić się o lepsze tłumaczenie. Nie jest pewne czym owe skarbnice mogą być - ludność lokalna mówi o pięciu wierzchołkach masywu, pięciu lodowcach lecz także o tradycyjnych pięciu skarbach regionu - soli, srebrze i złocie, turkusach, świętych księgach oraz ziarnie. Wierzchołek góry jest uważany za święty. Pierwsi zdobywcy w roku 1955 uszanowali wolę tutejszych mieszkańców i zatrzymali się kilka metrów przed szczytem. Pierwszego wejścia zimowego w roku 1986 dokonał Jurek Kukuczka oraz Krzysztof Wielicki. W roku 1992 na stokach Kangdzendzongi zaginęła Wanda Rutkiewicz. Więcej informacji o wyprawie: |