| Wyprawa Mercedario 6770 m & Aconcagua 6962 m |
|
|
| Wpisany przez Paweł Brzozowski | ||||||||||||||||||||||
| niedziela, 03 października 2010 00:35 | ||||||||||||||||||||||
|
Pomysł na organizację wyprawy w tę część górskiego świata pojawił się u mnie po przeczytaniu książki Wiktora Ostrowskiego "Wyżej niż kondory", opisującej pierwsze polskie wejścia na szczyty andyjskie. Za cel główny wyjazdu wybraliśmy Mercedario oraz najwyższe wzniesienie kontynentu - Aconcagua.
Plan działaniaWylatujemy z kraju na początku stycznia do Buenos Aires. Następnie ze stolicy Argentyny udajemy się do Mendozy. Tutaj załatwiamy wszelkie formalności, organizujemy transport sprzętu do bazy u stóp Mercedario. Kolejne dni będą nam upływać na zdobywaniu aklimatyzacji oraz zakładaniu obozów. W tym rejonie zamierzamy spędzić około dwóch tygodni. Po zakończeniu akcji górskiej na Mercedario wracamy do Mendozy. Załatwiamy wszelkie pozwolenia oraz sprawy związane z naszym kolejnym celem - Aconcagua. Udajemy się do Puente del Inca, skąd doliną Horcones zamierzamy dotrzeć do bazy Plaza de Mulas. Jako drogę wejścia na szczyt wybraliśmy drogę pierwszych zdobywców. Oczywiście to tylko teoretyczny plan... Wszystko zweryfikują warunki panujące na miejscu. Andy to góry słynące z bardzo silnych wiatrów. Gdy na horyzoncie pojawia się "el viento blanco" - tzw. biały wiatr - to lepiej w góry nie wychodzić. Resztę czasu poświęcimy na zwiedzanie Buenos Aires - skąd po czterech tygodniach wyprawy wrócimy do Polski. UczestnicySkład wyprawy tworzą ludzie o dużym doświadczeniu górskim oraz podróżniczym. Docelowo ekipa będzie liczyć 12 osób.
Patronat i sponsoring
|