Start Publicystyka Widziane z Góry

widziane z góry


Autor mieszka z wyboru w górach, a ściślej w Rytrze (dolina Popradu, Beskid Sądecki). Posiada własną chatkę na Kordowcu (nieopodal czerwonego szlaku z Rytra na Niemcową), gdzie zaprasza turystów. Chata Kordowiec położona jest na rozległej polanie szczytowej otoczonej bukowym lasem. Stanowi dobry punkt wypadowy dla wycieczek pieszych i rowerowych. Obok krzyżuja się szlaki turystyczne

Kontakt z autorem: chata@kordowiec.com
Chata Kordowiec w internecie: www.kordowiec.com



O wszystkich porach roku na raz Drukuj Napisz e-mail
Wpisany przez Jędruś z Kordowca   
środa, 11 lutego 2009 17:53

Jest sobota, osiemnasta wieczorem. Rozpaliłem ogień pod kuchnią i piszę, zerkając na kartkę przez parę, która z każdym oddechem wydobywa się z moich ust. Wiem, że tak już będzie do północy. Zresztą, i tak jej nie doczekam, bo na Kordowcu sen przychodzi wcześniej, jakby zawsze czekał przyczajony pod ścianą jak złodziej, który kradnie dzień, a rankiem, skruszony, oddaje go przed świtem.

 
Chatka na Kordowcu Drukuj Napisz e-mail
Wpisany przez Jędruś z Kordowca   
piątek, 13 października 2006 17:32

Na górze Kordowiec (763 m n.p.m) w Beskidzie Sądeckim jest niewielka chatka, którą nazwaliśmy "Szkołą pod obłokami", ponieważ jeszcze do lat siedemdziesiątych była w niej szkoła, do której w porywach uczęszczało nawet 12 dzieci z okolicznych chałup rozsianych po górach. Stąd będę snuł swą opowieść o górach i ludziach.

 
Jesień Drukuj Napisz e-mail
Wpisany przez Jędruś z Kordowca   
piątek, 13 października 2006 17:31

Schodzę w dolinę Małej Roztoki. Sam w cichym, pustym lesie. Dotykam starych jodeł i buków, to taka moja prywatna dendroterapia. Pod suchym Groniem prawdziwki. Ogromne, zdrowe. Wreszcie są! Całe lato szukaliśmy grzybów starając się wyprzedzić cholerne robactwo. Zawsze było szybsze.

 
Wycieczka Drukuj Napisz e-mail
Wpisany przez Jędruś z Kordowca   
piątek, 13 października 2006 17:30

Wybieram trasę długą i ciężką. Kilka trudnych podejść po kamiennych wąwozach, trochę przedzierania się przez krzaki i najwyższy z dostępnych tu szczytów po drodze. Może tym razem się zmęczą? W pociągu atmosfera wycieczkowa. Obowiązkowe walkmany na uszach, ciastka, batony, flachy z różowym płynem. Jakby żadne nie jadło śniadania, jakby nigdy nie miało okazji słuchać muzyki.

 
O Babci Nowakowej - blisko Pana Boga Drukuj Napisz e-mail
Wpisany przez Franciszek Pulit   
piątek, 13 października 2006 17:26

Leśniczy z Młodowa pytany o drogę do Babci Nowakowej uśmiecha się. - Panie, ona mieszka na końcu świata. Mówią ludzie - dodaje - najbliżej Pana Boga. Żyja ona w innym świecie. Tak, czy inaczej - ciągnie leśnik - jest to wyjątkowa babina. Mieszka sama na odludziu, w dymnej chacie, już 28 lat! Takiej dymnej chatynki i na takiej wysokości, to już teraz w polskich górach nie uświadczy...

 
Pogwarki z Babcią Nowakową Drukuj Napisz e-mail
Wpisany przez Jędruś z Kordowca   
piątek, 13 października 2006 17:25

Pogwarki Jędrusia z Kordowca z Babcią Ludwiką z Pocekoja.

 
Kapliczka Babci Nowakowej Drukuj Napisz e-mail
Wpisany przez Jędruś z Kordowca   
piątek, 13 października 2006 17:24

Nie wiem, czy opowiedzieć wom - babka Nowakowa zastanawiała się przez chwilę i nawet się trochę zarumieniła - ale chyba powiem. Przyśniła mi się Matka Bosko. Było to w nocy, na Agaty. Nawet spała u mnie Baśka od Wielochów i chyba Andrzej z Szonca, ale śniło się tylko mnie.

 
Opowieści Fronka Bocatego Drukuj Napisz e-mail
Wpisany przez Jędruś z Kordowca   
piątek, 13 października 2006 17:23

Stare Baby powiadajo, ze boły kiejsi na świecie gnieciuchy. Co to boło, to łony nie wiedzo... A może się nie kco przyznać. Na gnieciuch przychodziuła pora zawsze w lecie. Poluwały na dziopy, co spały po sopak i stodołak.

 
Psie żywoty Drukuj Napisz e-mail
Wpisany przez Jędruś z Kordowca   
piątek, 13 października 2006 17:22

Małe skrofuliczne, schorowane i zapchlone kundle wiejskie, tłuste kundle hodowane na psi smalec, który leczy wszystkie choroby, głupawe owczarki, dzikie psy w Bułgarii, uśmiechnięte alpejskie bernardyny z beczułką, smutne przy dorożkach do zdjęcia, dzielne lawinowce z telewizji zimą. Psy górskie.

 
Tanie baby Drukuj Napisz e-mail
Wpisany przez Jędruś z Kordowca   
piątek, 13 października 2006 17:21

Chłopy, co w lesie robią przy zrywce, czasem zachodzą do chaty, by się ogrzać i wypić kawę albo gorącą herbatę z kapką czegoś mocniejszego zza pazuchy. Chłopy siedzą, gwarzą, bo jakie by to były leśne chłopy, co by tylko siedziały, chlipały kawę i siorbały bez gwarzenia.

 
Motorzyści Drukuj Napisz e-mail
Wpisany przez Jędruś z Kordowca   
piątek, 13 października 2006 17:19

Plaga buczących, warczących i wyjących pojazdów mechanicznych to nie tylko specjalność Bieszczadów. Chłopców, którzy w góry przywożą swoje zabawki, nie brakuje również w innych grupach beskidzkich. Zdaje się, że trzeba będzie niedługo przeznakować szlaki, aby turysta pieszy mógł bez narażenia życia wędrować po górach.

 


Zobacz również

 
Wielka Wyprzedaż Butów
lampy klasyczne dostępne w dziesiątkach modeli. Z pewnością coś dla Ciebie!
 

Polecamy Księgarnię Podróżniczą www.bezdroza.com - przewodniki, mapy, albumy
Warsztaty fotograficzne - kurs fotografii Bieszczady

brzoza.net :: fotografia, grafika, druk, internet
fotografia, grafika, druk, internet