Start Publicystyka Widziane z Góry Chatka na Kordowcu
Chatka na Kordowcu Drukuj Napisz e-mail
Widziane z Góry
Wpisany przez Jędruś z Kordowca   
piątek, 13 października 2006 17:32

Na górze Kordowiec (763 m n.p.m) w Beskidzie Sądeckim jest niewielka chatka, którą nazwaliśmy "Szkołą pod obłokami", ponieważ jeszcze do lat siedemdziesiątych była w niej szkoła, do której w porywach uczęszczało nawet 12 dzieci z okolicznych chałup rozsianych po górach. Stąd będę snuł swą opowieść o górach i ludziach.

Teraz na górach zostało tylko kilka starych wdów, bo chłop w górach żyje krótko z powodu ciężkiej roboty w lesie i gorzały. Tutejsze gospodarstwa składają się z 2 hektarów łąk, hektara ziemniaków, krowy, trzech psów i renty. Obok szkoły mieszka jej dawna właścicielka z synem, który codziennie wędruje kilka godzin w jedną stronę do Rytra. Ma tam robotę w hotelu. Zimą przeważnie roboty nie ma, więc siedzi w chałupie i pisze wiersze, które urodziły się mu w czasie, gdy przemierzał o różnych porach dnia kawał beskidzkiego czerwonego szlaku.

Chatka na KordowcuW sylwestra byliśmy u słynnej babci "na końcu świata", Nowakowej. Żyje w swoim kurnym szałasie na Pocekaju całkiem samiutka, bez światła i wody, ale kawę robi najlepszą na świecie. Smutno było u babki, bo przyszło tylko kilku starych kawalerów i podobnych panien. Przed dwunastą już wszyscy zasypiali, bo nigdy nie siedzi się przecież tak długo w nocy. Nawet na pasterkę nikt stąd do Młodowa zimą po nocy nie dojdzie. Ruski szampan niewiele pomógł, ale życzenia były najlepsze i szczere. Zdrowia i roboty.

Wracaliśmy do Rytra patrząc na miliony wystrzeliwanych milionów. W górach było cicho, tutaj efekty dźwiękowe z całej rozbłyskającej Kotliny Sądeckiej nie docierają, za wysoko i za daleko. Przed samym Rytrem zaczęło wiać. Tu zawsze wieje słynny fenowy wiatr zwany ryterskim i próżno tłumaczyć mieszkańcom Starego Sącza, że powstaje aż na Wielkiej Nizinie Węgierskiej. Dla nich każde dokuczliwe i zimne wiatrowanie to wina mieszkańców Rytra. W Rytrze mówili, że szczylali w tym roku lepi, ale z gór marność tego ludzkiego wiwatowania była wyraźna. Trochę dymu, wrzasku, tęsknot i nadziei szybko rozwiało się gdzieś w powietrzu i zbyt wysoko nie doszło.

Byłem na Kordowcu w ostatnią sobotę, aby posprzątać w chałupie. Szedłem od Wielkiej Roztoki potokami taszcząc w plecaku 3 cegły szamotowe do budowy pieca. Drogi leśne oblodzone, po górach śniegu niewiele, tylko Radziejowa bielutka. Sarny się widuje często, ale jelenia już trudniej wypatrzyć. Pewnie niedługo, jeśli utrzyma się wiosenna pogoda, ruszymy szukać rogów i znowu będziemy wiać przed niedźwiedziem, ale to już będzie całkiem inna opowieść.

 

Zobacz również

 
Wielka Wyprzedaż Butów
Wyjedź za granicę z nami na swoje idealne i wymarzone wakacje.
Chcesz mieć w swojej łazience dobrze wykończony prysznic, zakup panele prysznicowe wysokiej jakości.
Markowe szyby samochodowe dostępne u autoryzowanych dystrybutorów - auto szyby kraków.
 

Polecamy Księgarnię Podróżniczą www.bezdroza.com - przewodniki, mapy, albumy
Warsztaty fotograficzne - kurs fotografii Bieszczady

brzoza.net :: fotografia, grafika, druk, internet
fotografia, grafika, druk, internet