| GPS na łódkę |
|
|
| Wpisany przez Gps24.pl | ||||||||||||||||||||||||||||||||
| niedziela, 30 listopada 2008 15:13 | ||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Navigare necesse est... Wbrew brzmieniu tego znanego powiedzenia, nie chodzi w nim o nawigowanie, lecz o żeglowanie. Żeglowanie jest koniecznością. Jednak podobieństwo łacińskiego słowa "żegluga" do słowa "nawigacja" wskazuje, jak bardzo te dziedziny są ze sobą związane. Zatem nawigacja również jest koniecznością. W obecnych czasach oczywiście nawigacja GPS. Od zarania dziejów nawigacja na otwartym morzu wymagała patrzenia w niebo. Dla ustalania pozycji wymyślono wiele urządzeń, spośród których najbardziej znany jest sekstant. Jednak nawet tradycyjny zegarek ręczny wywodzi się z chronometru okrętowego, który był niezbędny do wyznaczenia długości geograficznej przy pomocy astronawigacji. Chronometr Harrisona z połowy XVIII w. był pierwszym zegarem, który dzięki kompensacji ruchów i zmian temperatury utrzymywał dokładność kilku sekund na dobę nawet na chybotliwym pokładzie żaglowca Royal Navy. Dzisiaj zarówno pozycję, jak i dokładny czas, możemy poznać dzięki najprostszemu nawet odbiornikowi GPS, który także patrzy w niebo.
Na rybyNajprostszym, a przez to najbardziej powszechnym zastosowaniem nawigacji na morzu jest samo określenie pozycji, np. po to, aby później wrócić w to samo miejsce. Chętnie korzystają z tego wędkarze i nurkowie. Do skorzystania z tej możliwości wystarczy prosty, turystyczny odbiornik ręczny. Urządzenia tej klasy są wodoszczelne, co może się na łódce przydać, i zasilane wymiennymi bateriami. Zaopatrzywszy się w odpowiednią ilość baterii możemy zatem wybrać się na dowolnie długi rejs. Proste "ręczniaki" nie mają map, ale nawet one prezentują pozycję w sposób graficzny. Na ekranie mapy widzimy naszą łódkę w otoczeniu wprowadzonych przez siebie punktów, np. ulubionych miejsc połowów czy przystani. Prezentowany jest także ślad - zapis drogi pokonanej przez łódź. Możemy też wyświetlić zaplanowaną trasę łamaną, która pozwoli nam bezpiecznie dotrzeć do celu nawet w nocy i we mgle. Położenie odbiornika i poszczególnych punktów orientacyjnych może być określone współrzędnymi geograficznymi w wielu dostępnych formatach. Cel możemy wybrać także określając odległość i azymut, mierzone od aktualnej pozycji lub od wybranego punktu. Najchętniej polecanymi urządzeniami, spełniającymi najprostsze wymagania na łodzi, są Garminy z serii GPS 76. Ich wyjątkową cechą jest pływająca obudowa. W sytuacji, kiedy GPS może nam wypaść za burtę, sama wodoszczelność nie wystarcza - dlatego niezatapialność jest dodatkowym zabezpieczeniem. Wspomniana seria składa się z kilku urządzeń, z których dwa najniższe - GPS 72 i GPS76 - nie obsługują map. Różnią się między sobą głównie rozdzielczością ekranu. Ich możliwości wystarczają do nawigacji po niewielkich i znanych użytkownikowi akwenach w dowolnych warunkach pogodowych, a niska cena sprawia, że każdy może sobie na nie pozwolić. Podobny zestaw funkcji jak seria 76 udostępniają tez GPSy z serii 60 i eTrex. Te ostatnie można kupić wyraźnie taniej. Trzeba jednak pamiętać, że wypadnięcie takiego urządzenia za burtę może skończyć się jego zniknięciem w głębinie.
W nieznaneWypływając na szerokie wody, warto mieć przed oczami mapę. Najtańszym rozwiązaniem jest mapa papierowa, na kórą będziemy nanosić naszą pozycję, odczytaną z GPSa. Jednak lepsze modele urządzeń nawigacyjnych pozwalają wgrać mapę, która będzie wyświetlana na ekranie. Zobaczymy wtedy linię brzegową, izobaty (poziomice na dnie), pomoce nawigacyjne i szlaki żeglugowe. Informacje te umożliwiają szybkie i wygodne zaplanowanie rejsu.
Mapy morskie do Garminów wydawane są pod nazwą BlueChart. Ich najnowsza wersja, oznaczona BlueChart g2 i przeznaczona do nowych wersji Garminów, zawiera nawet zdjęcia satelitarne fragmentów wybrzeża. Każdy zestaw map obejmuje duży obszar, ale jest podzielony na mniejsze fragmenty (regiony). Odblokowanie każdego regionu, konieczne do używania go na wybranym egzemplarzu GPSa, wymaga oddzielnej opłaty. Warto o tym pamiętać, że zakup mapy np. BlueChart Atlantic za kilkaset złotych nie da nam możliwości nawigowania po całym oceanie, ale zaledwie po wybranym regionie, np. Bałtyku. Kolejne regiony będą wymagać dalszych wydatków, gdyż producent wyszedł z założenia, że wielkich żeglarzy stać na wielki gest. Na szczęście w Internecie można znaleźć bezpłatne, legalne mapy do Garminów. Wiele z nich to mapy dla żeglarzy. Są one tworzone przez entuzjastów nawigacji i umieszczane w Sieci dla wspólnego dobra. Największym źródłem takich map jest serwis MapCenter. Inny serwis, GarminMapSearch.com, umożliwia wyszukanie w Internecie darmowych map interesującego nas regionu. Cała naprzódJeśłi pływamy nie małą łódką, ale większym jachtem lub inną pełnomorską jednostką, możemy pójść na całość i zainstalować wyspecjalizowany odbiornik klasy Marine. Garmin produkuje kilkadziesiąt urządzeń tej kategorii. Są one morskimi odpowiednikami zesawów samochodowych - montowanych na specjalnym uchwycie i wyposażonych w specyficzne, niezbędne funkcje. Poszczególne modele Marine różnią się wielkością i rodzajem ekranu, możliwością podłączania urządzeń peryferyjnych (o których poniżej), pojemnością pamięci i wieloma innymi parametrami. Podstawową ich funkcją jest oczywiście nawigacja, ale niektóre wykraczają daleko poza nią. Obok odbiornika GPS możemy zamontować współpracujący ekran echosondy, informujący o tym, co znajduje się pod łodzią. Istnieją także modele, które łączą funkcje GPSu i echosondy, pokazując informacje z obu źródeł na podzielonym ekranie. GPS na większych jednostkach często bywają zainstalowane w zamkniętym pomieszczeniu. Aby zapewnić bezproblemowy odbiór sygnału z satelitów, niezbędna bedzie antena zewnętrzna. Garmin produkuje kilka ich modeli przeznaczonych do zamontowania na stałe, odpornych na działanie niekorzystnych warunków atmosferycznych przez długi czas. Alternatywą dla wspecjalizowanego GPSu morskiego może być zwykły notebook z podłączoną anteną GPS. Oprogramowanie MapSource i nRoute zapewni nam podstawowe możliwości nawigacjyjne. Jedną z funkcji charakterystycznych dla GPSów morskich jest alarm kotwiczny. Włącza się on po oddaleniu się od wybranego punktu na ustaloną odległość. Zabezpiecza zatem przed niekontrolowanym dryfem jednostki, która zerwała się z kotwicy. Funkcja ta występuje nawet w GPSach ręcznych. Trzeba jednak pamiętać, że głośność alarmu może nie być wystarczająca do obudzenia śpiącego wilka morskiego - nie radziłbym zatem powierzać jej całkowicie dbania o łódkę na kotwicy.
Rozbudowa zestawuIstotnym dodatkiem, dostępnym dla użytkowników GPSów morskich, jest czujnik echosondy (transducer). Istnieje wiele ich rodzajów, a można je dołączyć nawet do "ręczniaków". Echosonda służy do obserwacji tego, co znajduje się pod powierzchnią wody. Pozwala zobaczyć przekrój głębiny od powierzchni do dna, a nawet dostrzec pływające ryby, okręty podwodne i torpedy. ;-) Jest zatem bardzo przydatna dla osób nurkujących, wędkujących, a także narażonych na utknięcie na mieliźnie lub inne przykrości czyhające w głębinie. Głównym elementem echosondy jest czujnik zanurzony w wodzie. Można go zamontować na stałe w dnie łodzi, lub tymczasowo przymocować do pawęży. Ważne jest, żeby podczas pracy urządzenia czujnik był cały czas zanurzony - praca w powietrzu może zakończyć się uszkodzeniem sprzętu. Należy również pamiętać, że echosonda, w przeciwieństwie do zewnętrznej anteny GPS, wymaga oddzielnego zasilania. Para paluszków "ręczniaka" nie zapewni mocy 1 kW lub nawet większej, stosowanej w echosondach. Dodatkiem do czujnika zanurzeniowego może być sonda prędkości. Podaje ona prędkość łodzi względem otaczającej wody. Prędkość ta w wodach płynących może być różna od wskazywanej przez GPS prędkości względem dna. Kolejnym istotnym elementem zestawu nawigacyjnego może być radar. Przy słabej widoczności sam GPS nie zapewni nam bezpieczeństwa, jeśli w pobliżu są inne jednostki. Jako ekran radaru mogą służyć niektóre modele GPSów morskich Garmina.
FAQCzy do GPSu można wgrać mapy? |